Kevin sam w domu już wiele lat temu miał sporo pomysłów jak sprawić by dom stał się bezpiecznym.

1990 rok to przełomowy czas jeśli chodzi i fanów Kevina samego w domu. Wtedy to film miał premierę. Już wówczas wiadomo było, że przyszłością są zdalnie sterowane rozwiązania do domów, które będą zwiększać nasze bezpieczeństwo i ułatwiać codzienne życie. Kevin, w filmie, wprowadził w swoim domu wiele praktycznych rozwiązań, które dzisiaj możemy mieć dzięki inteligentnemu sterowaniu domem. Sprawdźmy co to takiego.

Po pierwsze – symulacja obecności. Kevin zastosował bardzo prostą i praktyczną wówczas metodę i przygotował manekiny, które poruszały się w domu same. Miało to za zadanie pokazanie osobom z zewnątrz, że w domu ktoś jest a dzięki temu odstraszyć intruzów. Manekiny były wykonane z kartonu i jeździły po wyznaczonym torze. Złodzieje w filmie szybko się domyślili, że jest to tylko wizualne oszustwo. Dzisiaj mając w domu moduł symulacji obecności dom pracując na określonych scenariuszach (np. święta, wakacje, weekend) będzie włączał  i wyłączał światła, otwierał i zamykał rolety czy zasłony, rozpalał ogień w kominku itp. w wyznaczonych pomieszczeniach i wyznaczonym przez nas czasie. A co ważniejsze – codziennie inaczej, tak aby wzorce nie zostały przez intruzów zauważone. 

Kevin chcąc odstraszyć złodziei starał się zadać im ból np. poprzez rozpaloną do czerwoności klamkę od drzwi czy falę ognia opalającą czubek głowy włamywacza. Niestety żadna z metod na dłużej nie poskutkowała i nie odstraszyła intruzów a raczej ich rozwścieczyła. Obecnie mamy dużo subtelniejsze sposoby na poinformowanie właścicieli, że ktoś nieproszony przekroczył nasz próg (lub okno). Zastosowanie kontraktronów pozwoli na zaalarmowanie właścicieli domu za pomocą smartfona czy tabletu. My wówczas mamy możliwość natychmiastowego sprawdzenia co się dzieje w domu za pomocą kamer. Jeśli nie będzie to kot, czy teściowa która wpadła podlać nam kwiatki, mamy możliwość bezpośredniego zaalarmowania policji o włamaniu. Dom wówczas zamknie wszystkie wyjścia i uwięzi intruza do czasu przyjazdu funkcjonariuszy. 

W filmie Kevin nie szczędził złodziejaszkom atrakcji. Chcąc ich zaskoczyć m.in. rozbijał na podłodze bombki które dzisiaj byłoby nam szkoda. Szczególnie gdyby nasz dom, w powyższym scenariuszu dodatkowo w pomieszczeniu wyłączył światło, zamknął rolety i spowodował że złodziej nic nie będzie widzieć do czasu zjawienia się policji. Kradzież byłaby skutecznie uniemożliwiona, ponieważ nie da się ukraść tego, czego się nie widzi. Dodatkowo włączenie odpowiednich dźwięków w głośniach spowoduje znaczny dyskomfort złodziejaszka. A wszystko na pełnym podglądzie jaki mamy w smartfonie i jaki ma policja – stream z kamer oczywiście można przekazać policji aby była na bieżąco z sytuacją w domu.

Jeśli się zdarzy, że w całej tej sytuacji my również jesteśmy w domu i pewne z rozwiązań nie mogą mieć zastosowania z uwagi na nasze zdrowie – wówczas ustalamy jak mamy się wydostać do schronu czy innego miejsca w którym będziemy czuć się bezpiecznie. Po naszym wydostaniu się, dom stanie się twierdzą z której nikt nie ma prawa się wydostać jak również nikt nie ma prawa wejść do środka, chyba że zdecydujemy inaczej. Już prawie 20 lat temu wiadomo było, że warto inwestować w systemy inteligentnego sterowania domem. A dziś technologia jest na wyciągnięcie ręki – np. coviva smartbox.